Dzierżawię już ją od 1 października, a 30 września przyjechałam nią wierzchem, 10 km :)
niestety po terenie , na drugi dzień, kobyła się rozszalała, i naciągnęła sobie prawy przód, w wyniku tego
zaczęła kuleć, ale jutro przyjeżdża właścicielka, noga wraz z łopatką smarowana była maściami, i może
we wtorek wreszcie wsiąde ! Ah jak mi się chce już wsiąść! masakra XD
Ale mam kilka zdjęć z 'jazdy próbnej przed dzierżawą' oraz dosłownie 2 zdjęcia na nowym miejscu :
TEST DRIVE:
pierwszy nasz skoczek :D
nasza druga jazda:
mam nadzieje że jak wsiąde w najbliższym czasie będę mieć nowe zdjęcia :D




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz